Najnowsze wpisy

20.1.19

Zapachy i smaki przywołujące wspomnienia

Na pewno znasz to uczucie. Każdy z nas zna. Ten moment, gdy jakiś smak, zapach albo dźwięk zupełnie niespodziewanie porusza wrażliwą strunę w sercu. Przenosi w sekundę o kilka tygodni, miesięcy, lat wstecz - do szczęśliwych chwil i wspomnień (do bolesnych też, ale takie myśli zwykle staram się szybko odgonić).

11.1.19

Babie lato w Gdańsku

We wrześniu zabrałam Mamę na babski weekend do Gdańska. Przedłużony do 3 dni, żeby na nic nie zabrakło czasu. Odwiedzam to miasto regularnie od kilkunastu lat, ale wciąż mi za mało! Wracam tam jesienią, zimą, wiosną i latem. O każdej porze roku wygląda pięknie, jednak końcówka września wyjątkowo nas zauroczyła.

6.1.19

Zjawiskowe Ponta da Piedade

Jedno z moich ulubionych miejsc portugalskiego wybrzeża Algarve. Zakochałam się w nim już kilka lat temu, a ponowna wizyta w minionym roku tylko umocniła ciepłe uczucia. Za każdym razem podziwiałam je inaczej - najpierw z poziomu wody, a później z góry tj. z majestatycznego klifu. Każda z tych opcji jest doskonała!

24.12.18

Sopot zimą - pusty i śnieżny

Nigdy nie lubiłam Sopotu. Jedną z moich prywatnych wizji piekła jest spędzenie letniego urlopu w tym mieście. Byłam w nim kilkakrotnie na przestrzeni ponad 20 lat, zwykle na kilka godzin. Tłumy snujące się po "Monciaku", szkaradne reklamy, witryny sklepów, kiczowate restauracje i głośna muzyka nie są tym, za czym przepadam.

11.12.18

Angielski na Malcie czy w UK?

Nauka języka angielskiego za granicą zawsze była moim marzeniem. Nie ma się co oszukiwać - tego typu kursy nie są tanie, dlatego warto się dobrze zastanowić nad wyborem kierunku wyjazdu oraz szkoły. 

W grudniu 2015 roku miałam okazję spędzić tydzień w szkole językowej w St. Julian's na Malcie, a w listopadzie 2018 roku tydzień w szkole językowej w Brighton w Wielkiej Brytanii. Tydzień to zbyt krótko, żeby ocenić długofalową skuteczność nauki i zadowolenie z wyjazdu, ale wystarczająco długo, żeby mieć już jakąś opinię. 

Dziś chciałabym porównać naukę na Malcie i w Wielkiej Brytanii z mojego absolutnie subiektywnego punktu widzenia i z doświadczeń, które mogą być całkowicie rozbieżne z doświadczeniami innych osób. Wiele zależy na pewno od wybranego terminu, szkoły, pogody, nauczycieli itd. Każdy musi decyzję podjąć sam.

3.12.18

Sobota w Radziejowicach

W ostatnim wpisie dotyczącym wizyty na zamku w Mosznej napisałam, że wracając do Warszawy chcieliśmy odwiedzić jeszcze jedno miejsce. Do Radziejowic trafiliśmy przez przypadek - jechaliśmy kiedyś do domu i zobaczyłam na Googlemaps informację o jakimś pałacu. Postanowiliśmy zjechać trochę z trasy i tam zajrzeć.

16.11.18

Kolorowy rejs na Paxos i Antipaxos

Na pogodę tej jesieni narzekać w tym nie mogę, ale coraz krótsze dni są tym, czego pokochać nie potrafię. W ponurych miesiącach brak słońca i kolorów jest dla mnie zdecydowanie największym problemem. Lubię wtedy wracać wspomnieniami do letnich dni albo na ulubione wyspy południa Europy. Puste piaszczyste plaże, soczyste odcienie morza, błękit bezchmurnego nieba – takie myśli działają na mnie uspokajająco.

26.10.18

Malta w detalach

Od zawsze należałam do grona osób, które zachwycają detale. Już kilkanaście lat temu, gdy kupiłam sobie tuż przed maturą pierwszy aparat, pasjami robiłam zdjęcia "różnych dziwnych rzeczy". Dziwnych dla osób z którymi spacerowałam i które co chwila pytały mnie "Co Ty właściwie fotografujesz, przecież tam nic nie ma?". Dla mnie było! A to jakaś oryginalna doniczka z różowymi kwiatami, a to ciekawe płytki na podłodze hostelu albo jakaś intrygująca dekoracja balkonu. Nie umknął mojej uwadze żaden malunek na ścianie, ciekawy szyld przed sklepem czy figurka przymocowana do starej latarni. Pierwsza podróż do Lizbony w 2004 roku tylko pobłębiła tę fascynację, zmieniając ją wręcz w obsesję. Nie chodzę już ulicami patrząc pod nogi (co ma też swoje złe strony - raz weszłam na słup i złamałam okulary które miałam na nosie), tylko w górę lub rozglądam się na boki.
TOP