15.7.11

O tęsknocie. O Lizbonie.

Każdy, kto czasami tutaj zagląda wie, jak bardzo kocham Portugalię, a w szczególności Lizbonę. Pisałam o tym wiele razy, ale samego miasta nie pokazywałam wiele. Jest w tym coś egoistycznego - chciałabym lizbońskie wspomnienia zamknąć w sercu na klucz, żeby były wyłącznie moje. To miasto jest dla mnie bardzo osobiste. Jest w nim coś, co działa na moją duszę w wyjątkowy sposób. Co mnie wycisza. Czemu właśnie Lizbona, ta cicha stolica na krańcu Europy, w nieco pomijanym przez wielu kraju? Może czas w końcu Wam opowiedzieć, za czym właściwie tęsknię.
TOP