5.3.12

Ribeira do Porto w pochmurny dzień

"Porto" i "pochmurny dzień" to w moim słowniku niemalże synonimy. Nie mam szczęścia do pogody w tym mieście. Zazwyczaj było pochmurno i smutno, ale i tak bardzo pięknie, nastrojowo. Nad rzeką często unosiła się lekka mgła, rozmazując kształty budynków sąsiedniej miejscowości Gaia.
Dzielnica przy rzece, Ribeira do Porto to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc. Kolorowe i przyjemne. Piękne budynki, smaczne restauracje, bary i kawiarnie, zawsze dużo ludzi. 
Do tego w gratisie świetny widok na rzekę Douro, wiszące nad nią mosty i wspomnianą wcześniej miejscowość Gaia.
Pewnego zimowego dnia zeszłego roku, miałam okazję zobaczyć tam dość niespodziewany pokaz lokalnego tańca :)
Część ludzi grała, część śpiewała, część tańczyła. Nie wiem czy był to jakiś zespół, ale spodobała mi się różnorodność wiekowa - młodzi i starsi, kobiety i mężczyźni w ciekawych strojach bawili się razem doskonale.
A ja i reszta widowni razem z nimi, klaszcząc i tupiąc nóżką. Po występie muzycy udali się na spacer promenadą wzdłuż rzeki, uśmiechając się i chętnie pozując do zdjęć.
Na zdjęciu poniżej widać sąsiednią miejscowość Vila Nova de Gaia, która znana jest z ogromnej ilości piwnic win najlepszych portugalskich marek.
Lubię ten widok, łódki i barki kołyszące się na rzece. Zakładam, że w słoneczny dzień musi to wyglądać naprawdę pięknie. Chciałabym zobaczyć to miasto latem, w pełnym rozkwicie zieleni, z niebieskim niebem i małymi, białymi obłokami. Może kiedyś się uda?
TOP