30.10.12

Rejs na Comino - oczekiwania a rzeczywistość

Chciałyśmy wybrać się na rejs na Comino. Lubimy obydwie rejsy, łódki, kołysanie na wodzie. W niemalże każdym biurze na Malcie można taką wycieczkę kupić. My to zrobiłśmy jeszcze pierwszego dnia, gdy nie orientowałyśmy się zupełnie w wyspie i jej miejscowościach. Niestety, pracownik biura wykorzystał naszą niewiedzę...

28.10.12

La Valletta. Miasto dla mnie!

La Valletta... czy już samo brzmienie tych słów nie kojarzy się Wam z czymś miłym? Na wizytę w stolicy Malty czekałam niecierpliwie od kiedy zobaczyłam w Internecie pierwsze zdjęcia. A kiedy moim oczom ukazała się panorama miasta z portu Sliema Ferries... przepadłam :)

19.10.12

Kuchnia maltańska cz. II

Sądząc po komentarzach pod ostatnim wpisem o maltańskich smakach, przypadło Wam do gustu lokalne jedzenie, przynajmniej wizualnie :) Cieszę się, bo mam jeszcze trochę przysmaków zostawionych na dziś. Będzie królik, będą fast-foody, specjalność Gozo, słodkości i kawa.

18.10.12

Kuchnia maltańska cz. I

Każdy, kto czyta moje relacje na blogu mógł zauważyć, że przy każdym kierunku pojawia się przynajmniej kilka zdań o lokalnej kuchni. Jedzenie w podróży jest dla mnie bardzo ważne, uwielbiam poznawać nowe smaki, a wizyty w miejscowych knajpkach sprawiają mi ogromną przyjemność. Dlatego staram się wybierać hotele z samym śniadaniem i jeść na mieście. Kuchnia maltańska dała mi możliwość spróbowania wielu nowych rzeczy.

14.10.12

Malta. Spisane na gorąco.

Dwa ostatnie tygodnie pełne były atrakcji. W pierwszym zostałam nagle bez pracy i miałam ochotę położyć się i popłakać, ale uznałam, że to nie ma sensu. Na szczęście, bo kolejny tydzień przyniósł mnóstwo pozytywnych emocji. Było słońce, był wiatr i morska bryza. I kolory - od bladych pasteli po nasycone barwy balkonów oraz wszystkie odcienie błękitu. Było wino, pyszne jedzenie i polowanie na coraz ciekawsze kołatki na drzwiach stylowych domów. Nie było muzyki, nie wiem czemu, ale mało jej jakoś na wyspie. Była cisza i odgłosy miasta. Chwile refleksji przechodzące w obserwację ludzi, ich zachowań i przyzwyczajeń. Były zachwyty i rozczarowania (tych drugich znacznie mniej!). Była ciekawość. Bo Malta jest pięknym miksem kultury arabskiej, brytyjskiej i włoskiej. Połączenie trochę szokujące, mocno fascynujące i sprawiające, że jest ona bardzo wyrazista. Można polubić lub nie. Ja polubiłam. Przywiozłam dziesiątki wspomnień i setki zdjęć. Czas na relację. Jesteście gotowi? :)

4.10.12

Praga - relaks nad Wełtawą

Miałam ostatnio ochotę na zmiany w życiu. Mój pracodawca uznał, że pomoże mi pozmieniać nawet więcej niż planowałam. Z tej okazji dostałam dziś wypowiedzenie (firma zmienia profil działalności) i niczym Ben Affleck w "The Company Men" spakowałam swoje graty do pudła, potem do torby, spojrzałam na biurko i wyszłam. I zachciało mi się wyć.
TOP