27.10.13

Czym według mnie jest świadoma podróż?

Na fali ostatniego wpisu postanowiłam napisać czym dla mnie jest odpowiedzialna turystyka i jak powinien zachowywać świadomy turysta. Świadome życie jest dla mnie wielką wartością i staram się, aby żyć w zgodzie ze sobą, z naturą. Wychodzi mi to różnie, ale staram się uczyć na błędach i podejmować coraz lepsze decyzje. Jesteście ciekawi? Zapraszam do lektury / krytyki / Waszych sugestii w tym temacie.

24.10.13

Czym jest świadoma turystyka?


Jakieś 3 tygodnie temu dostałam wiadomość informującą o projekcie post-turysta i pytaniem, czy mogę zamieścić o nim informację na fanpejdżu bloga. Zawsze dokładnie przyglądam się takim stronom, zanim się z Wami nimi podzielę, bo zależy mi, aby były zgodne z moimi poglądami. Ten projekt od razu mnie zainteresował, bo trochę brakuje mi takiej dyskusji. Ucieszyłam się, iż poza publikowanymi przez nich tekstami, prowadzone są w Warszawie warsztaty, których tematem jest świadome i odpowiedzialne podróżowanie. Zapisałam się na pierwszy dostępny termin.  Składają się one z dwóch części, po ok. 4h każda. Jest trochę teorii, trochę zadań w grupie, oglądanie filmu wraz z dyskusją, analiza różnych tekstów i dużo wymiany myśli i poglądów.

21.10.13

La Valetta, Miasto światła.

Valetta, stolica Malty pojawiła się na blogu już w zeszłym roku w lubianym przez Was wpisie "La Valetta. Miasto dla mnie!". Nie planowałam kolejnego wpisu o tym mieście, ale okazało się, że mam jeszcze bardzo dużo całkiem przyjemnych zdjęć.

18.10.13

Malá Strana, Wyspa Kampa, Hradczany czyli moje miejsce w Pradze

W zeszłym roku pokazywałam Wam już trochę zdjęć z tej przepięknej części stolicy Czech, ale zostało mi jeszcze kilkanaście niepublikowanych zdjęć, a że za oknem szaro i ponuro, pokusiłam się o terapię słońcem.

16.10.13

Tanie noclegi w Wielkiej Brytanii i Irlandii

Życie nie jest łatwe i wygodne, jeśli chce się podróżować nie mając zbyt wiele na kocie. Żeby to pogodzić, często trzeba iść na pewne kompromisy. Najdroższe w podróży jest według mnie spanie, Nie chcę jednak różnych powodów korzystać z couchsurfingu. Jadąc w kilka osób opłaca się wynająć całe mieszkanie z własną kuchnią - jest wygodne rozwiązanie, bo można się wyspać w komfortowych warunkach, a wieczorem przygotować posiłek i biesiadować przy stole. Co jednak jeśli jadę sama lub z jedną osobą, a ceny w kraju docelowym są wysokie?

8.10.13

Jeden dzień w Supraślu

We wrześniu pokazałam Wam krótką relację z wizyty w urokliwym Tykocinie. Był on przystankiem w drodze do Supraśla, który był naszym celem tego dnia.

5.10.13

The Dark Side of Edinburgh

Trzeciego dnia pobytu w Szkocji, po powrocie z wycieczki z The Hairy Coo nie miałam ochoty wracać do hostelu, chociaż miałam się spakować. Siedziałam na schodach jednej z kamienic przy The Royal Mile słuchając pewnego chłopaka, który śpiewał pięknie, chociaż smutno. Miasto osnuła mgła, ale było zaskakująco ciepło. Zdjęłam kurtkę. Ciepłe światło sączące się z pobliskich latarni rzucało cienie na brukowaną ulicę. W pewnej chwili zobaczyłam grupę ludzi prowadzonych przez wampira w pelerynie a wraz z nim przyszła zmiana planów na wieczór.

Trochę nie w moim guście, ale zainteresowałam się o co chodzi? Była to jedna z nocnych wycieczek po Edynburgu. Kilka metrów dalej zobaczyłam mniej strojną grupę. Podeszłam zaciekawiona. Wyruszali punktualnie o 21.00, więc zdążyłam się jeszcze zapisać i kupić zieloną herbatę w Starbucksie (dokładnie pod nim są zbiórki na walking tours organizowane przez New Europe Tours). Ponad 2h spacer kosztował mnie 10 funtów i zupełnym przypadkiem okazał się najlepszą wycieczką na jakiej byłam w Szkocji. Duża w tym zasługa naszego przewodnika, który zwie się Billy Fisher i jeśli kiedykolwiek będziecie w Edynburgu, najpierw spytajcie, kiedy jest jego zmiana! W swoim podróżniczym życiu miałam styczność z wieloma przewodnikami, większość była kiepska lub co najwyżej poprawna, zwykle jednak lekko znudzona. Billy jest ucieleśnieniem tego, jak wg mnie dobry przewodnik powinien prowadzić grupę. Jest komunikatywnym, otwartym, sympatycznym, grzecznym, pewnym siebie (mimo, że skromnym) człowiekiem z ogromną wiedzą i zdolnościami aktorskimi. Jak na Szkota mówi cudownie wyraźnie, dbając o to, by każdy go zrozumiał. Był jedną osobą przy której nie czułam się jak analfabeta. Billy umie zahipnotyzować słuchaczy, wszyscy stali jak zaczarowani, nikt nie próbował nawet przerywać czy rozmawiać z osobą towarzyszącą. The Dark Side to wycieczka z lekkim dreszczykiem. To opowieści o edynburskich mordercach, paleniu na stosach czarownic, wykradaniu zwłok z grobów tuż po pogrzebie, by je potem sprzedać szkole medycznej, ginących w okolicznościach prostytutkach czy niezwykłym dniu, gdy chłopcy polujący na króliki na jednym ze wzgórz znaleźli 17 cennych lalek w małych trumnach... Skąd tam się wzięły? Dowiecie się na wycieczce, obiecuję. To też wizyty na cmentarzach (także po tym, po którym zwykł spacerować sam Charles Dickens i na którym prawdopodobnie stworzył postać Ebenezera Scrooge'a), a także włóczenie się po ciemnych zakątkach, ponurych uliczkach, w okolicach więzienia. A także widok pogrążonego w ciemności magicznego i fascynującego Calton Hill pełnego tajemniczych budowli. To przede wszystkim mrożąca krew w żyłach historia tego pięknego miasta. Jeśli połączymy to z obecnością takiego człowieka jakim jest Billy - brakuje mi słów uznania, bo przyłączenie się do tej grupy było najlepszą a do tego całkowicie spontaniczną i nieplanowaną decyzją jaką podjęłam. Polecam Wam, a wręcz zalecam ten spacer jeśli dotrzecie kiedyś do Edynburga! Tylko z Billym!

3.10.13

Wycieczka FREE Scottish Highlands Tour z The Hairy Coo

Na początek kilka słów o tym, jakie miałam plany na pobyt w Szkocji. Kiedy kupiłam bilet, zaczęłam sprawdzać połączenia autobusowe z różnymi miejscowościami, ale ich częstotliwość nie dawała mi możliwości zobaczenia większości miejsc w zaledwie 5 dni. Szczególnie zależało mi na Isle of Skye, nawet kupiłam bilet do Inverness, ale uznałam, że jadę na zbyt krótko, by wyrywać się tak daleko i że muszę rozłożyć wrażenia na dwie wizyty. Przeszukałam większość lokalnych biur, oferujących wycieczki w ciekawe zakątki. Zależało mi, żeby było to kameralne a nie wielką grupą w wielkim autokarze...
TOP