20.12.14

Moje Maroko. Jakie jest?

Maroko lampiony
Wróciłam z Maroka. Znowu czas jakby przyśpieszył i trudno uwierzyć, że minął ponad tydzień od ostatniego wpisu. I że tak wiele się wydarzyło! Wciąż kręci mi się w głowie na wspomnienie tych smaków, zapachów i dźwięków. Był to wyjazd służbowy, ale i tak starałam się chłonąć ten wspaniały kraj wszystkimi zmysłami. O odwiedzeniu Maroka marzyłam od lat. Musiałam się dopasować, ale i tak udało mi się stworzyć pewien obraz "mojego Maroka". Tego, co szczególnie zostaje w pamięci.

8.12.14

Bożonarodzeniowe Jarmarki w Berlinie - relacja

Berlin Gendarmenmarkt
Przyszła zima, czas na przedświąteczny Jarmark Bożonarodzeniowy! W tym roku padło na Berlin. Zdecydowałyśmy się znowu jechać Ecolines z dwóch względów: krótki czas przejazdu (7h15min) oraz dogodne godziny pozwalające na spędzenie na miejscu pełnego dnia bez noclegu (wyjazd o godz. 23.30 w piątek z Warszawy, a odjazd z Belina o 22.30). Z usług tego przewoźnika miałam  już okazję korzystać kilkakrotnie i za każdym razem byłam zadowolona ze standardu oraz serwisu na pokładzie. Teraz też było fajnie: dużo miejsca na nogi, rozkładane fotele, w jedną stronę ekranik z filmami i grami, miła opieka. Usiadłam, przykryłam się kocykiem i usnęłam.

27.11.14

Cudowny Królewski Ogród Botaniczny w Edynburgu

Ogród botaniczny w Edynburgu
Piękny był to dzień. Kolejny z serii "to zbyt słoneczne, aby mogło być prawdziwe w Szkocji jesienią". A jednak było! Prawie październik, a ja bez kurtki, w balerinach jem ciasto marchewkowe na ławce w parku Inverleith, obserwując wesołe dzieciaki grające w piłkę i młodych ludzi spacerujących z psami. Idealnie!

21.11.14

Miejscowość Lecco nad jeziorem Como w 1 dzień

Lecąc do Bergamo długo zastanawiałyśmy się czy zobaczyć coś w okolicy czy jednak nie. Dużo osób mówiło, że lepiej się skupić na samym Bergamo, ale chyba odczuwałabym niedosyt. Zapadła szybka decyzja - w sobotę z samego rana jedziemy do miejscowości Lecco. To był strzał w dziesiątkę!

17.11.14

Dlaczego powstał blog, co mi dał i jak się zmieniał?


Miałam zrobić sobie weekend bez komputera, ale nie wyszło. W sobotę wieczorem wróciłam do domu i stwierdziłam: muszę coś w końcu napisać.Nie napisałam nic na blogu od ponad 3 tygodni, publikowałam przygotowane już wcześniej wpisy. Powód? Spadek motywacji o 300% spowodowany różnymi wydarzeniami. W weekend na Torwarze odbywały się targi turystyczne, na których udało mi się wysłuchać rozmowy z Anitą Demianowicz i Bartkiem Szaro na temat "Jak (nie)prowadzić bloga". Chętnie poznałam ich zdanie, przy okazji sama zaczęłam sobie zadawać różne pytania. Moja strona istnieje blisko pięć lat, to dobry moment na chwilę zastanowienia się - po co mi to było? Co blog mi dał, co daje teraz, a co może dać w przyszłości? Czy pisanie go sprawia mi jeszcze przyjemność, czy jest już rutyną? Co zmieniło we mnie i w moich wyjazdach?

11.11.14

Edynburg. Na zachód od West End, czyli malownicze obrzeża miasta

Pamiętam jak rok temu po raz pierwszy jechałam autobusem z Glasgow do Edynburga. Część drogi przespałam, ale obudziłam się jakieś 20 minut przed końcem podróży i to, co zobaczyłam za oknem naprawdę mnie zachwyciło. Moje klimaty. Kameralnie i przepięknie.

8.11.14

Czego o mnie nie wiecie?

Dziś wpis z serii "Czego o mnie nie wiecie i być może nie chcecie wcale wiedzieć, ale ktoś zapytał, więc wypada odpowiedzieć" ;) A poważnie, to pytania, które zadały mi inne blogerki są fajne, może kogoś zainteresuje co mam do powiedzenia ? Nie planuję nikogo "nominować" dalej. A może Wy macie jakieś pytania i wstydzicie się zapytać?

5.11.14

Sztokholm. Hala targowa Östermalms Saluhall

Sztokholm Hala targowa Östermalms Saluhall
Kiedy zobaczyłam to miejsce na blogu Przepisy z Podróży od razu wpisałam je na listę MUST SEE w czasie wizyty w Sztokholmie. Kocham wszelkie hale targowe, bo kryją w sobie mnóstwo tajemnic, pysznego jedzenia, wspaniałych zapachów i genialnych smaków. Zapraszam Was na relację z tego miejsca.

28.10.14

Dean Village. Mniej znane oblicze Edynburga

To jedno z tych miejsc, o istnieniu których nie miałam pojęcia będąc rok temu w Edynburgu. Dowiedziałam się o nim zresztą w dość pokrętny sposób: szukając filmów z tym miastem w tle, trafiłam na wesoły (ale kiczowaty) musical "Sunshine on Leith". Dowiedziałam się z niego o portowej dzielnicy Leith i zaczęłam szukać o niej informacji. W międzyczasie trafiłam na wzmiankę o malowniczej rzece Water of Leith, która przepływa przez uroczą dzielnicę Dean Village.

23.10.14

Czy Bergamo jest drogie?

Jeszcze przed wylotem do Bergamo kilka osób pytało, gdzie będę spała, a zaraz po powrocie pojawiły się pytania o ceny i koszty utrzymania na miejscu. Sztandarowe pytanie zazwyczaj brzmi "czy tam jest tanio czy drogo?" Mam problem z udzielaniem odpowiedzi, ponieważ to zależy, kto co i gdzie planuje kupować, a poza tym, dla każdego "tani" i "drogi" może oznaczać coś innego. Według mnie ceny są przeciętnie europejskie, nie wiem natomiast jak się one mają do innych miast Włoch kontynentalnych, bo byłam tylko w Rzymie, który wydaje mi się nieco droższy i w Mediolanie, z którego cen kompletnie nie pamiętam. Poniżej przedstawiam zestawienie moich wydatków.

20.10.14

Miasto na weekend - włoskie Bergamo

W ten weekend udało mi się zrealizować kolejne marzenie z Listy Marzeń - odwiedziłam Bergamo. To włoskie miasteczko "prześladowało" mnie od dawna, a droga do niego była długa i wyboista. Warto było czekać, bo okazało się wspanialsze niż sądziłam. Magiczne, kolorowe i pełne słońca. Jaki był ten krótki wyjazd? W wielkim skrócie minął nam na ...

16.10.14

Wspomnienie lata - upalne popołudnie we Wrocławiu

Jesień się skrada - po cichu, na palcach, jakby niezauważona. Wciąż ciepłe dni, ciągle słońce świeci, chociaż wcześnie zapadająca ciemność sugeruje, że coś się zmienia. Cieszę się tym, co za oknem, bo wiem, że to ostatnie chwile kolorów i pozytywnej, radosnej aury. Wkrótce nastanie epoka szarości.

13.10.14

Jak zostać tancerką flamenco?

Emilię poznałam w czasie wiosennego pobytu w Sewilli, na obiedzie w Corral del Conde. Zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie - ciepłej i sympatycznej dziewczyny, która wie, czego chce od życia i umie o to walczyć. Prawie pół życia tańczy flamenco i większość decyzji, jakie podejmowała przez ostatnie lata, ma bezpośredni związek z tą pasją. Przygotowania do tej rozmowy zaczęły już w lipcu, a w trakcie jej powstawania zrozumiałam, że niewiele dotąd o bohaterce wiedziałam. Jej droga nie była łatwa, sukcesy przeplatały się z porażkami, ale Ona wychodziła z tego silniejsza. Podziwiam siłę, z jaką realizuje marzenia i fakt, że wszystko, co osiągnęła, zawdzięcza sobie. Zapraszam na spotkanie z Emilią Dowgiało, tancerką flamenco.

8.10.14

Sewilla - miasto, które działa na wszystkie zmysły

Obiecałam trochę słońca na blogu w tym tygodniu, więc słowa dotrzymuję! Ten wpis miał się pojawić już dawno temu, ale realizacja jego drugiej części (publikacja w przyszły poniedziałek!) okazała się o wieeeeele bardziej skomplikowana niż myślałam. Wydaje mi się jednak, że wyszła na tyle ciekawie, że warto było poczekać i przyjmiecie ją pozytywnie.

6.10.14

Wycieczka z Edynburga - Loch Ness, Highlands & Whisky

Na tę wycieczkę miałam pojechać już rok temu, ale niekorzystny zbieg okoliczności mocno pokrzyżował moje plany. Udało się jednak teraz i spełniłam jedno z wielkich marzeń z bardzo wczesnego dzieciństwa - o zobaczeniu szkockiego jeziora Loch Ness. Ruszacie ze mną w podróż?

1.10.14

Edynburg i okolice praktycznie - jak zorganizować wyjazd?

Wielu z Was pisze, że marzy o Szkocji, ale ceny odstraszają. Dziś postaram się Wam udowodnić, że nie taki diabeł straszny jak go malują i owszem, można zasłabnąć widząc w katalogu biura podróży tygodniową wycieczkę objazdową za 4tys zł + 300£ na miejscu, ale spokojnie da się zorganizować podobną za mniej niż pół tej kwoty i świetnie się bawić!  Północ i zachód Szkocji oraz wyspy jeszcze przede mną, skupiam się zatem na Edynburgu i okolicach.

29.9.14

Szkocja. Wspomnienia na świeżo spisane.

Dopiero wyjeżdżałam, a już wróciłam. Aż trudno jest uwierzyć, że jeszcze 3 dni temu byłam w Szkocji, która zachwyciła mnie jeszcze bardziej niż rok temu. Czasu nie było dużo, ale tydzień wystarczył, aby utworzyć w sercu nową szufladkę pełną wspomnień.

19.9.14

Sielski weekend w Lublinie i Kazimierzu Dolnym

Długo myślałam, gdzie zabrać mamę na wspólny wypad. Uznałam, że weekend w Lublinie i Kazimierzu Dolnym będzie idealnym połączeniem. W Lublinie już byłam na Jarmarku Jagiellońskim, który bardzo polecam, a Kazimierz Dolny warto odwiedzić o każdej porze roku. Dziś Wam opowiem co warto zobaczyć i gdzie zjeść w Lublinie, powiem gdzie jest najlepsza herbaciarnia w Kazimierzu Dolnym oraz podzielę się z Wami opinią o hotelu Mercure Lublin Centrum.

11.9.14

Toruńska Starówka. Prawie jak z bajki

W Toruniu po raz pierwszy byłam 3 lata temu i zakochałam się od pierwszego wejrzenia.  Uważam, że Starówka w tym mieście należy do najpiękniejszych w Polsce. Jest fantastyczna. Ma różne oblicza, ale dziś chciałabym się skupić na tym, które lubię najbardziej - bajkowym.

8.9.14

Spacer po starówce w Tallinie

Chętnie wracam wspomnieniami do majowego pobytu w Tallinie. Było spokojnie, relaksująco. Są wyjazdy pełne wrażeń i te powolne, kiedy nikt się nie śpieszy.  W poprzednim wpisie Tallin - pastelowa stolica Estonii pokazałam Wam już sporo zdjęć, ale ciągle odczuwałam niedosyt.

4.9.14

Little Archipelago Tour, czyli Sztokholm od strony wody

Uwielbiam miasta, które mają wodę. Dużo wody. I to takiej, z której aktywnie mieszkańcy korzystają. Jadąc do Sztokholmu cieszyłam się na spacer promenadą przy porcie, na łódki. Porty mają w sobie coś niesamowitego, coś, co wywołuje we mnie szybsze bicie serca.

1.9.14

Sztokholm - czy naprawdę jest TAK drogo?

Sztokholm, Sztokholm i po Sztokholmie... Wielka szkoda! Chciałabym zostać w tym mieście dłużej i jestem pewna, że miałoby to sens, ponieważ 1-2 dni więcej wcale by mocno nie nadwyrężyły mojego budżetu a miałabym dużo więcej czasu na wszystko, na co tym razem mi go zabrakło. Kupiłam bilet tylko na 2 noce, bojąc się, że zbankrutuję. Dziś już wiem, że to był zły tok myślenia i że warto pojechać na dłużej. Prosiliście, abym po powrocie podała Wam informacje na temat cen, bo tego wszyscy obawiają się najbardziej. Założyłam sobie, że mój wypad piątek-niedziela ma się zamknąć w 1000 PLN/1 os już ze wszystkim. Na pewno da się zwiedzić to miasto dużo taniej, można zabrać plecak konserw zamiast ubrań, ale ja tak nie lubię..  Co z tego wyszło, czy starczyło pieniędzy czy nie i czy jest tak strasznie drogo? Przeczytajcie!

28.8.14

Porto. Kolory w deszczu.

Dziś chciałabym pokazać Wam subtelne, pastelowe oblicze miasta Porto oraz odrobinę mrocznego oceanu w czasie sztormu. Nie mam szczęścia do pogody, prawie każda moja wizyta na północy Portugalii wymaga stałego użytkowania parasolki, ale pogody się nie wybiera. Deszcz ma też swoje zalety i dziś o nim opowiem.

25.8.14

Toruń. Muzeum Podróżników po remoncie

Ponad półtora roku temu zamieściłam na blogu relację z wizyty w Muzeum Podróżników im. Tony'ego Halika w Toruniu. Zdjęcia były z jeszcze dawniejszych czasów, bo z 2011 roku. Miałam okazję widzieć wówczas pierwszą odsłonę muzeum, później je zamknięto. Nie na stałe jednak, a na czas remontu i rozbudowy. Jak wygląda teraz?

18.8.14

Tallin - pastelowa stolica Estonii

Każdego roku, w okolicach 26 maja wyjeżdżam gdzieś z Mamą, zazwyczaj na 3-4 dni. To nasza mała tradycja :) Lubimy razem podróżować, bo się dobrze dogadujemy, podobnie lubimy spędzać czas i mamy zbliżone zainteresowania. W zimowej promocji linii LOT pojawiły się bardzo tanie bilety do stolicy Estonii, Tallina na termin, który nam odpowiadał. Super, bo długo czekałam na taką okazję.

4.8.14

Weekend w Łodzi. Niedziela.

Niedziela przywitała nas jeszcze większym upałem niż sobota, chociaż nie sądziłam, że to jest możliwe (biorąc pod uwagę prognozy, które pokazywały 24*C i ulewy a było ponad 34*C i pełne słońce). Ale mając wybór i tak wolę gorąc od burzy. Pierwszym punktem na naszym planie zwiedzania był Księży Młyn, dawny ogromny zespół fabryk włókienniczych.

30.7.14

Weekend w Łodzi. Sobota.

Kiedy mówiłam znajomym, że jadę na weekend do Łodzi, większość robiła głupie miny i dawała mi do zrozumienia, że tracę czas. Mam jednak taki charakter, że jeśli ktoś 3 razy powie, że  mam gdzieś nie iść, to za 4-tym razem na pewno tam pójdę. Tak było i tym razem, na szczęście! Bawiłam się bardzo dobrze, a miasto chyba Was ciekawi, bo już dostałam dużo pytań o to, co mogę polecić.

28.7.14

Spacer po andaluzyjskiej miejscowości Ronda

Tydzień temu pokazałam Wam relację z wizyty w andaluzyjskiej miejscowości Ronda. W planie był tylko ten jeden wpis, ale uznałam, że mam jeszcze kilka zdjęć, którymi warto się podzielić.

23.7.14

"Wszędzie mnie pełno, trudno za mną nadążyć. Za to kocham moje życie!"

   
Na blog Irminy trafiłam kilka lat temu, kiedy wzięła ona udział w sesji do magazynu on-line Lawendowy Dom. Naturalna, uśmiechnięta, bez kompleksów. Pozowała w kolorowych, kobiecych spódnicach własnego autorstwa. Zaczęłam odwiedzać ją częściej, obserwować różne zmiany w jej życiu. W cyklu "Inspiracje" pokazuję osoby, którym się po prostu chce. Szukające swojej drogi, rozwijające się, mające pasje, realizujące swoje marzenia. Irmina jest z pewnością jedną z nich. W czasach, gdy promuje się szafiarki znane z tego, że są znane  i ładnie wyglądają na tzw. "ściankach" promujących różne firmy, Irmina jest dla mnie odmianą. Ambitna, kreatywna, tworząca własną markę Irminastyle, stawiająca na wykształcenie i licząca na siebie, a nie na to, że ktoś jej coś załatwi. A przym tym sympatyczna i bardzo pozytywna.

21.7.14

Ronda, miasto zawieszone nad przepaścią

Hiszpańskie miasteczko Ronda zobaczyłam pierwszy raz wiele lat temu w jakimś albumie z najciekawszymi zakątkami Europy. Byłam zachwycona i wiedziałam, że kiedyś tam pojadę.  Planując podróż do Andaluzji, wpisałam je najwyżej na liście Must See.

16.7.14

Dębki na wakacje - czy warto?

Pierwszy raz od bardzo, bardzo dawna byłam nad morzem w innej miejscowości niż zwykle. Dobrze sobie urozmaicić życie raz na jakiś czas :) Tym razem były to Dębki.

1.7.14

Bruksela - stolica czekolady

Ten wpis obiecywałam Wam już w lutym, ale musiałam zaczekać aż zupełnie opadną emocje związane z  kradzieżą dokumentów za granicą i będę mogła spojrzeć na stolicę Belgii łagodniejszym okiem. Dziś czuję się już tylko bogatsza o to doświadczenie i nie mam żalu. Możemy więc porozmawiać o słodkim obliczu  Brukseli.

27.6.14

Triana - pełna pasji i kolorów dzielnica Sewilli

Gwadalkiwir - kto tak nazwał rzekę, ja się pytam? Nie jestem w stanie tego zapamiętać, z wymową też bywa ciężko, kiedy pełna emocji opowiadam podróżnicze historyjki :) Pisząc tego posta, po raz kolejny żałuję, że w Sewilli miałyśmy tak niewiele czasu. Ważne jednak, że starczyło nam go na dzielnicę Triana, która skradła moje serce.

23.6.14

Leniwa sobota w Corral del Conde w Sewilli

Znacie na pewno takie sytuacje z podróży. Idziecie wąską, zupełnie niepozorną uliczką, Dookoła identyczne, jasne ściany budynków. Nic szczególnego, więc na nic nie liczycie. Ktoś, kto zna to miasto mówi jednak, że tu "coś" jest. Patrzycie ze zdziwieniem jak naciska przycisk domofonu, otwiera pierwsze drzwi, a za nimi widać bramę, która się otwiera, a Wy czujecie się jak książkowa mała Mary, która znalazła wejście do Tajemniczego Ogrodu...

16.6.14

Popołudnie na Plaza de España w Sewilli

To miejsce widział chyba każdy z nas - na zdjęciach, pocztówkach, w magazynach podróżniczych czy przewodnikach. Jeden z symboli Sewilli, a może nawet całej Andaluzji. Plaza de España. Wiedzą, że odwiedzę to miasto, cieszyłam się jak dziecko, że będę mogła porównać oczekiwania z rzeczywistością. Byłam zaskoczona.

12.6.14

Najładniejsza plaża koło Lizbony - Costa da Caparica

Dla wielu osób wielkimi krokami zbliżają się WAKACJE. A wakacje to plaże, morze, góry, jeziora, małe wioski i duże miasta. Czas wolny i leniwy, wyjazdy, odpoczynek, setki zdjęć. Dla mnie to szczyt sezonu w pracy, więc odpuszczam dalsze wojaże. Muszę zresztą przyznać, że nie lubię latem jeździć za granicę. Ale pomarzyć mogę, prawda?

5.6.14

Buda - spacer po zachodnim brzegu Dunaju

Niewiele na blogu było Budapesztu. Nie zapadło mi to miejsce jakoś mocno w serce, może to powód. Sympatycznie, gorąco, zielono, ładne budynki, pyszne lody.. ale bez wzruszeń. O wiele bardziej podobała mi się zachodnia część rzeki Dunaj, czyli Buda i dziś chciałabym pokazać kilka zdjęć.

2.6.14

Lizbona. Tęsknię. Tak po prostu.

Przez jakiś czas wyciszona po październikowej podróży, tęsknota za Portugalią znów zaczyna wracać i to ze zdwojoną siłą. Za każdym razem wspomnienia starczają na krótko. Czy to mnie będzie męczyło już do końca moich dni? :)

30.5.14

Ryga w 1 dzień, czyli mała ucieczka z Tallina

Kupując tani bilet do Tallina, miałam w taryfie wymóg 3 nocy na miejscu. Wiele osób mówiło mi, że to za długo jak to miasto. Uznałam jednak, że pokombinuję i na pewno zobaczę coś jeszcze. Najbardziej oczywistym wyborem był na pewno rejs do Helsinek, ale nigdy nie ciągnęło mnie do stolicy Finlandii. Gdzieś w tyle głowy miałam za to Rygę znajdującą się zaledwie 300 km od Tallina.

26.5.14

Estonia, Käsmu. Dom z moich marzeń.

Każdy z nas ma miejsce, o którym marzy. Nie widział go jeszcze, ale jest gdzieś w myślach. Czasami pojawia się w snach, czasem go sobie po prostu wyobrażamy. Bohaterka jednej z książek Lucy Maud Montgomery miała "Błękitny Zamek", a Bernadeta z którą rozmawiałam ("Moja droga do Avonlea") odnalazła swój Wymarzony Domek na Wyspie Księcia Edwarda. Ja mój odnalazłam, zupełnie niespodziewanie w Estonii.

16.5.14

Urlop w Mikoszewie - ucieczka od zgiełku miasta

Do Mikoszewa zostałam po raz pierwszy "wywieziona" w 1997 roku. Przyznaję, że byłam głęboko urażona faktem, że moja rodzina chce, abym spędzała tam wakacje. Każde wakacje, muszę dodać, bo kupili tam domek letniskowy. Jeśli mówicie teraz sami do siebie "W dupie się jej poprzewracało", to w pełni Was rozumiem :)

13.5.14

Pomysł na... weekend w Kownie!

   
W maju praktycznie w każdy weekend jestem w rozjazdach. Mam silną motywację, aby wykorzystać ten piękny miesiąc jak najlepiej. "Majówkę" spędziłam nad polskim morzem, a w niedzielę w nocy wróciłam z Kowna, sympatycznego miasta położonego na Litwie.

25.4.14

Most Karola - jeden z symboli czeskiej Pragi

Most Karola jest niewątpliwie jedną z głównych atrakcji Pragi. Zawsze pełen turystów, od wczesnego rana aż do późnego wieczora tętni życiem i rozmowami.

22.4.14

Szara wiara - profesjonalna hodowla wyżłów weimarskich

Pierwszy wyżeł pojawił się w naszej rodzinie, gdy byłam nastolatką - czekoladowy Agent był najmilszym, najwierniejszym i najukochańszym psem na świecie. Zginął potrącony przez samochód a ja nie umiałam sobie wyobrazić, by jakiś inny zwierzak mógł zająć jego miejsce.   8 lat temu Tata kupił Lunę - suczkę wyżła weimarskiego. Szarą, śliczną i energiczną :) Na powitanie zjadła wszystkie kapcie w mieszkaniu i karton po suszarce do grzybów. I tak się zaczyna ta historia. 

18.4.14

Sycylia, Cefalù - miasteczko, które skradło moje serce

Im więcej czasu upływa od mojego powrotu z Sycylii, tym mocniej jestem tą wyspą zachwycona. Myślę o tym, ile ma w sobie piękna i prostoty. Tydzień to za mało, zdecydowanie za mało by poczuć ją i poznać, ale da się odkryć trochę jej tajemnic. Dziś chciałabym pokazać Wam relację z miasteczka Cefalù - perły Sycylii. 

14.4.14

Andaluzja. Popołudnie w Mijas Pueblo

Po powrocie z Sewilii na Costa del Sol postanowiłyśmy wybrać się do Mijas Pueblo, niewielkiej miejscowości położonej na wzgórzu niedaleko Fuengiroli, gdzie spałyśmy. Podróż trwa zaledwie 20 minut a bilet kosztuje 1,55 EUR, więc to najtańsza wycieczka z możliwych. Ale czy warto się tam wybrać?

9.4.14

Costa del Sol - którą miejscowość wybrać na pobyt?

Długo się zastanawiałam jak ugryźć temat. Bo jest on trudny. Costa del Sol ma opinię jak najgorszą - komercja, wielkie hotele, turystyczne knajpy i koszulki z Harrym Potterem podpisane "SPAIN". Ekhm. Sama do tej pory myśląc o Wybrzeżu Słońca wizualizowałam wyłącznie: szpetne budynki, brzydkie plaże, fast-foody. Bez możliwości ucieczki. W Polsce najpopularniejsze miejscowości, które oferuje prawie każde z biur podróży to Torremolinos, Benalmadena i Fuengirola. Większość hoteli ma kilkaset pokoi i piękne to one raczej nie są. Ponieważ poważnie traktuję swoją pracę i lubię wiedzieć, co sprzedaję turystom, w jedno popołudnie postanowiłam odwiedzić wszystkie kurorty i wystawić im potem surową ocenę.

7.4.14

Edynburg. Wzgórze Calton Hill o poranku

Na wzgórze Calton Hill dotarłam po raz pierwszy razem z grupą i przewodnikiem w czasie genialnej wycieczki The Dark Side of Edinburgh. Było wówczas pogrążone w absolutnej ciemności, a jedyna poświata, jaka do nas docierała, to delikatnie migoczące w dole światła kładącego się do snu Edynburga.

31.3.14

Andaluzja i Costa del Sol w marcu - czy to dobry czas?

O podróży na południe Hiszpanii marzyłam praktycznie od zawsze, ale jakoś nigdy nie było okazji. Kiedy w październiku zobaczyłam dobre oferty na loty do Malagi,  pozostało wybrać termin. Zdecydowałyśmy się lecieć pod koniec marca. Trochę się bałam, jaka będzie pogoda. Czy słusznie?

20.3.14

Ulica Piwna na Starym Mieście w Warszawie

Niektórzy z Was mogą kojarzyć te zdjęcia, ponieważ pojawiły się dawno temu na blogu, który prowadziłam tylko przez chwilę i większość wpisów jest już schowana w archiwum. Postanowiłam pokazać je ponownie, ponieważ ta akurat ulica należy do moich najukochańszych zakątków Warszawy. Zapraszam na spacer ulicą Piwną.
TOP