1.10.17

Biało-niebieskie barwy w mieszkaniu

Niebieskie i kobaltowe dodatki do mieszkania
Ponad 4 lata temu opublikowałam wpis Śródziemnomorskie inspiracje w domu (nie ma go już na blogu). Już wtedy chodził mi po głowie pomysł urządzenia mieszkania w barwach biało-niebieskich. Utrudnienia były dwa - sypialnia była wówczas mocno "prowansalska" (fioletowe ściany i białe meble z dużą ilością lawendowych dodatków), a salon ze świeżo malowanymi beżowymi ścianami, które komponowały się z różem czy zielenią, ale nie z niebieskim.

Dalie i niebieskie dodatki
Raz miałam nawet chwilowy zryw i kupiłam trochę kobaltowych dodatków (poszewki, zasłonki, wazonik), ale dość szybko straciłam zapał i po jakimś czasie je odsprzedałam. Temat został zawieszony na dłuższy czas.
W zeszłym roku znalazłam w sobie motywację, aby odmienić sypialnię. Uznałam, że jeśli przez rok będę się dobrze czuła we wnętrzu, które wielu uważa za chłodne to pójdę o krok dalej. Wiem już co lubię. Co mi się podoba. W jakich pomieszczeniach nabieram siły i czuję się jak u siebie, a które negatywnie na mnie wpływają.
Sypialnia w odcieniach niebieskiego
Mój zachwyt barwami śródziemnomorskich wysp utrzymuje się od dawna i nic nie wskazuje na to, żeby miał przygasnąć. Moja miłość do biało-niebieskich detali czy płytek zdobiących ściany hiszpańskich i portugalskich miast jest również niezmienna. W nowej sypialni czułam się jak ryba w wodzie i chciałam więcej!
W nowym wnętrzu czułam się jak ktoś, kto po latach poszukiwań dobił do odpowiedniego portu i odnalazł swoje miejsce. Pojawił się drobny problem - nie mogłam znaleźć dekoracji, które w 100% by mnie satysfakcjonowały. Znalazłam jednak rozwiązanie - zaczęłam robić je sama o czym pisałam już w poście Marynistyczne rękodzieło. Wychodzi mi to coraz lepiej. Ostatnio mam mało czasu, ale zamierzam do tego nowego hobby wrócić jesienią.
Marynistyczne rękodzieło
Postanowiłam pójść o krok dalej i również salon dostosować do moich tęsknot za południem Europy. Przeliczyliśmy jednak z Markiem koszty zmian (malowanie na biało, wymiana dużej części mebli i niemalże wszystkich dekoracji) i uznaliśmy, że nie stać nas na to w tym roku. Ja się jednak tak łatwo nie poddaję!
Udało mi się sprzedać większość używanych, kilkuletnich mebli, a także dodatki (takie jak zasłony, lampa, poszewki i inne). Wystarczyło to na pokrycie kosztów farb, nowych niedrogich i praktycznych mebli. 
Regał Kallax IKEA inspiracja
Większość dodatków wyszukałam przez Internet (obrusy, podkładki pod talerze, ramki na zdjęcia, wazon, gałki do szafeczki) i kupiłam naprawdę okazyjnie. Przekonałam się też, że tak jak komuś jeszcze mogą przydać się niepotrzebne mi przedmioty, tak ja mogę skorzystać z tego, czego nie chce już ktoś inny. I to za grosze.
Jednym z najlepszych zakupów jakich dokonałam była rolka tapety we wzór portugalskich płytek azulejos. Kupiłam ją za ok. 70zł i użyłam na wiele sposóbów. Przede wszystkim chciałam zabezpieczyć nią ścianę w przedpokoju z której odmontowałam liczne deski które pełniły rolę wieszaka u poprzednich właścicieli.  
Następnie uznałam, że nowoczesne w wyglądzie regały z IKEA zmontowane z kwadratów są ładne, ale trochę smutne. Postanowiłam podkleić tapetę w niektórych miejscach, aby całość nabrała wyraźnych rumieńców.
Na końcu doszłam do wniosku, że ładnie będzie ona wyglądała również jako dekoracja... ścian. Kupiłam plastikowe wieszaki na plakaty, przycięłam odpowiednio tapetę i efekt końcowy wygląda naprawdę fajnie. 
Zdjęcie powyżej jest fotomontażem :) Chciałam Wam pokazać jak będzie ostatecznie wyglądał salon za kilka dni, gdy przewiesimy obraz przedstawiający moją ukochaną Lizbonę z przedpokoju nad stół. To już będzie taka wisienka na moim urodzinowym torcie ;) 
Jestem bardzo zadowolona z efektu. W nowym wnętrzu czuję się świetnie. Marek włożył dużo pracy w malowanie mieszkania, ja w wyszukiwanie ekonomicznych rozwiązań jego umeblowania i udekorowania. Całość wyszła bardzo ekonomicznie (sporo poniżej tysiąca złotych, co mając na uwadze, że wymieniliśmy wszystkie meble poza kanapą, kupiliśmy nowe rolety i dużo dodatków jest dobrym wynikiem). Lubię sobie udowadniać, że się da i że pieniądze nie są przeszkodą w spełnianiu marzeń. Z podróżami póki co tak dobrze mi nie idzie, ale wierzę, że jak się skoncentruję na celu to w przyszłym roku spełnię swoje marzenie o powrocie do Lizbony.
Zrobiłam sporo zdjęć PRZED, żeby potem móc porównać z efektem końcowym, ale niestety zapisałam na nich jakieś inne o tej samej nazwie więc większość przepadła. Zostało kilka których użyłam w ogłoszeniach sprzedażowych - myślę, że dadzą Wam pogląd na to jak salon wyglądał przez ostatnich kilka lat.

21 komentarzy:

  1. Piękna przemiana i dobrze, że się nie poddałaś, tylko małymi krokami stworzyłaś wnętrze, w którym dobrze się czujesz :) z jakich stron korzystałaś, żeby kupować/sprzedawać przedmioty? Po powrocie z Kaleodnii czeka mnie remont kawalerki i też chciałabym to zrobić po kosztach. Już nie mogę się doczekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Karola! Praktycznie wszystkie używane meble i dodatki sprzedałam na OLX (na początku nie wierzyłam, że to możliwe, ale poszło niemal wszystko w około dwa miesiące, oczywiście jako, że to były stare rzeczy to majątku na nich nie zbiłam i ceny wywoławcze były niskie, ale starczyło na nowe i tanie rzeczy z IKEA). Dodatki kupowałam na OLX i na Allegro, często nowe ale w cenach outletowych (np. zasłonki, ramki na zdjęcia, obrusy)

      Usuń
    2. Super, że OLX tak sprawnie działa w Warszawie! Próbowałam sprzedawać przez OLX książki i ubrania, trochę nawet poszło, ale nie ze wszystkim się udało. Jak wrócę do domu, to będę kontynuować odgracanie strychu i dalej próbować sprzedawać na olx :)

      Usuń
  2. Cudnie! Wakacyjny klimat każdego dnia - to lubię. I od razu chyba więcej się chce, prawda? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że tak! Mnie to wnętrze motywuje do działania :)

      Usuń
  3. Efekt jest piorunujący :) Moje gratulacje :)

    OdpowiedzUsuń
  4. niebieski to jednak nie jest mój kolor, ale muszę Ci powiedzieć, że ta tapeta podbiła moje serce! super się prezentuje

    OdpowiedzUsuń
  5. U Ciebie Agnieszko Grecja i Portugalia w mieszkaniu, bardzo energetycznie i bardzo ładnie :)
    Pozdrawiam ciepło i proszę o wybaczenie, że tak rzadko zaglądam! ;) :) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga, nie martw się, u mnie też ostatnio z czasem krucho i czytam u innych mniej niż bym chciała..

      Usuń
  6. W takim mieszkaniu nawet w chłodne dni czuć będzie wakacyjny klimat :) Świetne pomysły!
    Będę zaglądać :)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie zmieniłaś wnętrze, bardzo mi się podoba. Ja podobnie jak Ty, zachwycam się ostatnią bielą i kobaltami, ale całego wyposażenia wnętrza zmienić nie mogę, ale jednen z pokoi przerobiłam, kupujac białe meble w Ikei a dodatki biało-niebieskie przywiozłam z Japonii (ceramika i porcelana oraz rożne dekoracje ścienne).
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Takie połączenie kolorów jest moim ulubionym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W przyszłym roku w końcu odwiedzimy Grecję więc coś czuję że ten klimat udzieli się również mojej żonie i po przyjeździe z wczasów, część mieszkania będzie w niebiesko białych barwach ;-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda rewelacyjnie! ;) Uwielbiam takie połączenie kolorów.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tak zaaranżowane mieszkania bardzo mi się podobają. Naprawdę mają w sobie coś magicznego. Bardzo chciałabym wprowadzić do mojego wnętrza nieco więcej kolorów, ale nie mogę zdecydować się na żaden konkretny. Na flhf.pl widziałam ostatnio bardzo fajne dodatki. Sama sprawię sobie chyba nową pościel. Może coś z niebieskimi elementami :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

Komentarze obraźliwe lub pisane w moim odczuciu wyłącznie po to, żeby zostawić link do swojej komercyjnej strony nie są publikowane.

TOP