4.4.18

Moje ulubione maltańskie plaże

Mieszkając przez chwilę na Malcie, miałam takie miejsca do których chętnie i często wracałam. Dziś pokażę Wam jedno z nich. Nie bez znaczenia jest fakt, że mój pobyt na wyspie przypadł na zimę. To najniższy sezon turystyczny (chociaż oczywiście odwiedzających nie brakuje!), a zarazem zdecydowanie najchłodniejszy.
Plaża Golden Bay jest chyba najpopularniejszą z nielicznych piaszczystych na Malcie. Zlokalizowana jest w niewielkiej zatoce w północno-zachodniej części wyspy. Nie imponuje rozmiarami, więc łatwo sobie wyobrazić co się tam dzieje w sezonie! Leżak na leżaku, ręcznik na ręczniku. Z baru przy plaży dobiega głośna muzyka, restauracja z widokiem na morze jest pełna gości, podobnie jak sąsiadujący plażą hotel Radisson Blue.
Zimą jest znacznie spokojniej i bardziej kameralnie, szczególnie w wietrzne dni. Najchętniej jeździłam tam w tygodniu, gdyż w weekendy nawet zimą można spotkać wiele osób. Kilka razy na plaży byłam niemalże sama!
Sama plaża Golden Bay nie jest dla mnie niczym szczególnym. Plaża jak plaża, widywałam w swoim życiu ładniejsze (chociaż jak na maltańskie warunki prezentuje się nieźle i co ważne - jest na niej jasny, całkiem miły w dotyku piasek). Fajne jest wszystko to, co znajduje się raptem kilka kroków od niej!
Na wzgórzu położonym po jej lewej stronie można zobaczyć wieżę w kolorze piaskowym. To Għajn Tuffieħa Tower, która blisko 400 lat temu pełniła rolę wieży obserwacyjnej oraz komunikacyjnej. Rozciąga się stąd piękny widok na skały i morze, plażę Golden Bay (poniżej) oraz plażę i zatokę Għajn Tuffieħa. Uwielbiam go!
To jeden z moich ulubionych punktów widokowych i odcinków spacerowych. W gorsze dni zdarzało mi się tam przyjeżdżać, siedzieć nad przepaścią (w bezpiecznej odległości rzecz jasna) i patrzeć na ludzi oraz przyrodę.
Nie widziałam tej drugiej plaży w sezonie, ale wydaje mi się, że może nie być tak tłoczna jak Golden Bay. Prowadzi na nią zejście po dość stromych i długich schodach, do tego trzeba dojść znaczny kawałek z przystanku (wiele osób wybiera to, co ma pod nosem i nie szuka dalej). Zimą była cudowna, pusta i trochę dzika.
Jeśli zatrzymacie się w miejscowościach St. Julian's, Sliema, Buggiba, St. Paul's Bay to dojazd jest łatwy. Co mniej więcej godzinę jeździ autobus 225, który przejeżdża przez każdą z nich. Z tych dwóch pierwszych podróż trwa ok. 50 minut, z dwóch ostatnich o połowę krócej. Jedna uwaga - już w maju wyprawy zaczęły robić się problemowe - autobusy były przepełnione i ciężko było do nich wsiąść na popularniejszych przystankach.

5 komentarzy:

  1. Jak miło by było posiedzieć teraz na jednej z tych plaż.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Wybieram się na Maltę w czerwcu więc będę czytac wszystkie Twoje wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja Maltę wspominam tak http://mojepodrozeliterackie.blogspot.com/search/label/Malta

    OdpowiedzUsuń
  4. Malta to dobre miejsce na naukę języka angielskiego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne miejsce i zjawiskowe widoki. W ogóle się nie dziwię, że dużo turystów tam jeździ. Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

Komentarze obraźliwe lub pisane w moim odczuciu wyłącznie po to, żeby zostawić link do swojej komercyjnej strony nie są publikowane.

TOP