10.6.18

Letnie spowolnienie

W tym roku lato przyszło zaskakująco wcześnie. Od ponad miesiąca pogoda zachwyca mnie każdego dnia, a poranne promienie słońca wywołują szeroki uśmiech. Latem jest mnie zdecydowanie mniej w Internecie. Pozbyłam się Messengera, kontakt z Facebookiem ograniczam do minimum, na bloga zaglądam raz na jakiś czas. Najczęściej bywam na Instagramie, bo jest szybki, wygodny i zawsze pod ręką. Lato to czas detoksu. 

Miesiące od maja do sierpnia to szczyt sezonu w pracy (turystyka). Oznacza to 8-10h dziennie gapienia się w komputer w biurze i jeszcze czasami pracę zdalną z domu. Do tego dochodzą sobotnie zbiórki przed letnimi obozami oraz inne obowiązki. Nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem, nerwów nie brakuje, więc żeby nie zwariować muszę zachować równowagę. Najgorsze tygodnie właśnie nadchodzą, więc żegnaj laptopie!

Niech najbliższe miesiące będą czasem względnego odpoczynku, oczyszczania przestrzeni dookoła siebie z przedmiotów i złych myśli, picia kawy na balkonie (a ten Wam pokażę na pewno!), spacerów o świcie, drapania kota za uchem i jednodniowych wypadów za miasto. Co prawda wychodząc z domu o 8 i wracając o 19.30 trudno mówić o czystym relaksie, ale te wolne chwile pomiędzy pracą a dzwoniącym telefonem służbowym postaram się wykorzystać jak najlepiej. Będę wpadała tutaj z wizytą, chociaż pewnie nieregularnie.

A Ty latem przyśpieszasz czy spowalniasz? 

15 komentarzy:

  1. Ja również doświadczam letniego spowolnienia, czas na urlop, dzięki za przypomnienie o tym :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witaj Aga,

    wpis tak mocno orzeźwiający jak letnia lemoniada....wakacje to czas odpoczynku, ale też przyjemnej pracy w ogrodzie i sadzie...wojaże zostawiam na chłodniejsze dni...

    zrobiłam eksperyment, odcięłam się od mediów społecznościowych, poczułam się swobodniejsza...życie slow...bez atakujących mnie zewsząd informacji...takie slow...very slow life

    pozdrawiam Cię mocno....i więcej oddechów wytchnienia..dzięki za wszystkie porady w poprzednim wpisie
    Lenka

    OdpowiedzUsuń
  3. Racja, lato przyszło szybciej niż zwykle, co jest trochę męczące bez opadów deszczu. Mało kto może pozwolić sobie na brak etatu, ale pracując, tym bardziej warto docenić małe przyjemności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny blog! :) Bardzo kuszący jest ten minimalizm, a lato faktycznie przyszło bardzo szybko :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zgadza się, lato przyszło wcześnie i wszystkie owoce dojrzewają się miesiąc wcześniej, to niesamowite

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowanie lato jest po to by zwolnić tempo i odpocząć nawet jak nie ma się urlopu. Uwielbiam robić jedno, dwudniowe wycieczki z przyjaciółmi poza miasto. Wtedy najbardziej odpoczywam. :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Dokładnie! Za dużo mamy na co dzień tego wirtualnego życia. Wakacje to idealny czas na jak to ujęłaś 'detoks' od wszelkiego rodzaju złodziei czasu - Facebook, Messeger itd.

    OdpowiedzUsuń
  8. Co z tego, że lato wcześnie przyszło, bo już w maju, jak teraz ciągle leje. dzień w dzień hektolitry wody z nieba. topimy się w kałużach miasta, przeskakując z jednego krawężnika chodnika na drugi

    OdpowiedzUsuń
  9. Uwielbiam tutaj zaglądać. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzisz Gruzję i wstawisz opis z relacji. ; )

    OdpowiedzUsuń
  10. Aga, proszę wróć, brakuje mi twoich podróży i relacji na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpoczynek również jest potrzebny lecz będę czekać na nowe posty z niecierpliwością :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzeba przyznać że w tym roku lato nas rozpieszcza temperaturami i jak ktoś odpowiednio wybierze urlop to może zyskać piękną pogodę i w każde wakacje u mnie czas się spowalnia i nie żałuje :) Czekam na nowe wpisy.

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

Komentarze obraźliwe lub pisane w moim odczuciu wyłącznie po to, żeby zostawić link do swojej komercyjnej strony nie są publikowane.

TOP