18.3.19

Erice - miasteczko w chmurach

Od mojej wizyty na Sycylii minęło już blisko 8 lat. Aż trudno w to uwierzyć! Ciągle mam przed oczami te wszystkie kolory, piękne miejsca. Pamiętam smaki, zapachy i opowieści naszej przewodniczki (był to wyjazd służbowy w czasie którego towarzyszyła nam mieszkająca od lat na wyspie rezydentka jednego z największych polskich biur podróży). Cóż to była za kobieta! Z ogromną wiedzą i miłością do tego kierunku.
W kierunku Erice wyruszyliśmy wiosennym popołudniem z okolic Trapani. Teoretycznie to tylko 14 km, ale podróż trwała długo. Na zdjęciu powyżej widać jak wygląda kręta droga do celu. 
Nie wyglądała ona na szczególnie bezpieczną i odczuwałam duży dyskomfort pokonując tę trasę rozśpiewanym autokarem, ale na szczęście dotarliśmy bezpiecznie na miejsce. Erice położone jest na szczycie góry o tej samej nazwie, na wysokości 750 metrów n.p.m. Oferuje przepiękne widoki na zachodnie wybrzeże. Można tam dojechać również kolejką linową bezpośrednio z Trapani i taka podróż brzmi jak atrakcja sama w sobie!
Jak mi się w Erice podobało! Brukowane uliczki w kolorze słońca i piasku pną się w górę, żeby po chwili opaść łagodnie w dół. Są wąskie i przyjemnie chłodne, bo wieje tam lekki wiatr i temperatura na tej wysokosci jest niższa. Odwiedziłam wyspę w maju. Już wtedy nie brakowało bardzo ciepłych dni, więc ta lokalizacja musi być doskonała w trakcie upalnego lata. Można znaleźć chwilę wytchnienia i oddechu.
Erice nie jest duże, ale zapewnia ogrom atrakcji. Są ruiny zamku Castello di Venere i wieża Torre di Pepoli z których roztacza się cudowny widok na okolicę, zielone ogrody Giardini del Balio, zabytkowe kościoły i mnóstwo zachwycających zakątków. Co ciekawe, z lotu ptaka miasteczko kształtem przypomina samą Sycylię.
Jak to bywa na tego typu wyjazdach - czasu było za mało. Spędziłabym tam kilka godzin, a nawet i cały dzień podziwiając widoki, zacienione patia, wypełnione kawiatami donice i kolorowe balkony. Dużo tam dbałości o najmniejsze detale, które idealnie komponują się z surową architekturą. 
Widziałam w Erice mnóstwo klimatycznych kawiarni, małych restauracji i sklepów z pamiątkami. Nie sądzę, aby wiele osób wybierało to miejsce jako docelowe, ale na pewno przybywa tu wielu turystów jednodniowych. Czekają na nich dywany i dywaniki, ozdoby ze Słońcem - symbolem wyspy, ceramika i wiele innych drobiazgów. 
Czym są te kolorowe przekąski na jednym z powyższych zdjęć? Lokalne słodycze! Ciasta i ciastka z migdałów można znaleźć w wielu cukierniach, ale najlepsze serwuje podobno Pasticceria należąca do Marii Grammatico*, byłej wychowanki klasztoru Św. Karola. Uczyła się w nim podstaw cukiernictwa, a po opuszczeniu murów otworzyła niewielki lokal, który cieszy się do dziś ogromną popularnością w całym regionie. 
Jeśli odwiedzicie kiedyś zachodnią Sycylię, nie możecie ominąć tego miejsca! Sprawia wrażenia zatrzymanego w czasie i zachwyca na każdym kroku. A może ktoś z Was miał okazję je odwiedzić?

* Źródło www.myguidesicily.com

4 komentarze:

  1. Uwielbiam takie klimatyczne miejsca. Mogłabym spacerować po nich godzinami.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo piękne i klimatyczne miejsca, tylko zwiedzać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękne okolice chętnie zwiedziłbym całą okolicę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastyczne miejsce. Pamiętam, że próbowaliśmy dostać się tam kolejką linową, ale za mocno wiało, więc ostatecznie podjechaliśmy samochodem. I jak ty teraz piszesz, że czułaś dyskomfort jadąc rozśpiewanym autokarem, to pomyśl sobie o dyskomforcie człowieka, który siedzi za kierownicą jakiegoś malutkiego fiacika i co chwila musi się z takimi autokarami mijać ;) Na szczęście widoki na górze zrekompensowały mi te dwa i pół zawału. Polecam wszystkim :)

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

Komentarze obraźliwe lub pisane w moim odczuciu wyłącznie po to, żeby zostawić link do swojej komercyjnej strony nie są publikowane.

TOP