4.3.20

"To o czym będziesz pisać?"

Jest mi niezmiernie miło, że tak ciepło przyjęliście mój powrót. Byłam zaskoczona widząc komentarze pod wpisem jeszcze zanim udostępniłam go w social mediach! Dziękuję Wam serdecznie. Zaczęły się oczywiście pytania o czym będę pisać, skoro skończyłam o podróżach. Tu chciałabym się chwilę zatrzymać i wrócić do wpisu kończącego pewien etap blogowania - mam na myśli oczywiście TEN "pożegnalny" wpis.

Od początku mówiłam, że będę chciała wrócić do pisania, także o podróżach. Jednak w nieco inny sposób niż wcześniej. Nie chcę promować konkretnych miejsc, a pisać ogólnie. W związku z tym podjęłam decyzję o:

  • świadomej rezygnacji z oznaczania wybranych miejsc pokazywanych na Instagramie 
  • rezygnacji z publikowania przewodników, podawania na tacy list typu Must See 
  • zatrzymywaniu tylko dla siebie i najbliższych sekretnych adresów i miejsc 
  • pokazywania zdjęć i różnych podróżniczych emocji bez podawania szczegółów 
  • inspirowaniu do podróży jako takich, ale bez dawania gotowych rad i odpowiedzi 

Jak to wyjdzie? Nie wiem. Dopiero zaczynam, nieśmiało wracam. Chciałabym pisać nie tylko o podróżach, ale też więcej o urokach codzienności i wszystkim, co się z tym wiąże. Przechodzę w tej chwili przez trudny czas - ciężką chorobę bliskiej osoby. Potrzebuję odskoczni, zajęcia czymś głowy, lekkich tematów. Nie wykluczam napisania o nowym talerzu, ładnej sukience, dobrej kawie, miłym wspomnieniu czy o spacerze po Warszawie. 

Etykietę "Różne" przy niektórych wpisach rozbiłam na "Codzienność" - wpisy ogólne o życiu / blogowaniu i "Podróże" - wpisy podróżnicze, które nie dotyczą konkretnych kierunków, a np. planowania wyjazdów. Obydwa pojawiły się w głównych kategoriach widocznych pod tytułowym zdjęciem. 

Zmienił się tytuł bloga z "Całe życie w podróży - blog o podróżach po Europie i nie tylko" na "Całe życie w podróży - blog o podróży przez życie". Daje mi to o wiele więcej swobody i luzu w kwestii tematyki wpisów. 

Zmienił się też opis bloga z "Relacje z podróży. Subiektywne przewodniki. Kuchnie świata. Lifestyle" na "Codzienność. Podróże. Szukanie szczęścia w zwykłych chwilach". Podróżuję znacznie mniej niż kiedyś, z różnych powodów. Życie mnie ostatnio nie oszczędza i staram się na nowo odkrywać urok prostoty, uczę się cieszyć z drobiazgów. Pomimo wodospadu problemów, który mnie wpycha pod wodę, uporczywie staram się trzymać głowę na powierzchni. Nie zamierzam się ograniczać. Chcę pisać o tym, o czym potrzebuję.

Chciałabym, żeby nowe wpisy pojawiały się 1 raz w tygodniu - W ŚRODY. To dobry dzień, tak w środku pracowo-życiowego zamętu. Potrzebuję też motywacji, żeby pisać regularnie. Jak wyjdzie? Zobaczymy!

4 komentarze:

  1. Pisanie jest uzależniające. Nie ważne o czym, ważne, że daje Ci to radość i nie robisz tego na siłę. Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  2. Życzę wytrwałości. Mój blog powstaje już 7. rok. Na początku pisałam co tydzień, ale okazało się, że 4 posty w miesiącu to za dużo na moje możliwości i czas. Siszlam do wniosku, ze muszę zredukować publikowanie do trzech w miesiącu i trzymać się tego. Na razie udaje mi się regularnie publikować trzy, ale nie jest to łatwe, bo nie chcę zniżać poziomu wpisów. Zatem powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czekam z niecierpliwością na twoje piękne wpisy, nie ważne o czym będziesz pisać, ja po prostu kocham twój styl pisania sam w sobie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa co tak bardzo Cię zachwyci, poruszy albo zdenerwuje, że zechcesz się tym z nami podzielić. Cokolwiek to będzie, pisz!

    OdpowiedzUsuń

Jestem ciekawa Twojej opinii. Podziel się nią!

Komentarze obraźliwe lub pisane w moim odczuciu wyłącznie po to, żeby zostawić link do swojej komercyjnej strony nie są publikowane.

TOP